Menu

Pietruszka i koperek

Zielono, warzywnie, owocowo

Litwa! Nożem po mapie Europy. Chłodnik i żmudzkie bliny

malgocham

Litwa_flaga

Z przyczyn technicznych nieco spóźniona - Litwa! 

Kraina kartaczy, cepelinów, pierogów i rozmaitych dań z ziemniaków. 
W warzywniakach pod dostatkiem świeżych warzyw - więc nic prostszego tylko kupić pęczek botwiny i przygotować prawdziwy litewski chłodnik. 

Składniki:

  • pęczek botwiny
  • 1 średniej wielkości ogórek 
  • 2-3 ziemniaki
  • ząbek czosnku
  • pietruszka lub koperek do posypania
  • sól i pieprz do smaku
  • pół szklanki mleka kokosowego

Przygotowanie:

Botwinkę umyć (razem z liśćmi) i pokroić. Wrzucić na wrzątek i gotować około 5 minut. Ogórka obrać i zetrzeć na tarce, ziemniaki ugotować. Do wystudzonej botwinki dodać ogórek, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, posiekaną zieleninę, doprawić do smaku i wlać mleko kokosowe. Schłodzić przez godzinę lub dwie, podawać z gotowanymi ziemniakami. 

 

chodnik

 

Drugie litewskie danie to bliny ziemniaczane z farszem grzybowym, pochodzące ze Żmudzi - stąd bliny żmudzkie. Żeby troszkę zmienić smak samych grzybów z cebulą dodałam pół kostki wędzonego tofu - możecie pominąć. 

Składniki:

  • 800 gr ziemniaków 
  • 6 płaskich łyżek mąki kukurydzianej
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 4 średnie cebule 
  • pół szklanki suszonych grzybów
  • pół kostki (około 100 gr) wędzonego tofu
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Ziemniaki ugotować i przecisnąć przez praskę lub ugnieść tłuczkiem do ziemniaków. Masę ziemniaczaną doprawić solą i pieprzem, wsypać 3 łyżki mąki kukurydzianej i wymieszać. Łyżkę siemienia rozprowadzić w niewielkiej ilości ciepłej wody i dolać do masy wraz z resztą mąki kukurydzianej. Po wymieszaniu "ciasto" powinno mieć w miarę zwartą konsystencję, wbrew moim obawom nie przyklejało się specjalnie do rąk. Kiedy masa ziemniaczana jest gotowa, można zająć się farszem. Posiekaną w drobną kostkę cebulę przesmażamy z suszonymi grzybami przez około 5 minut, następnie zalewamy szklanką wody i dusimy aż do całkowitego odparowania płynu. Na średnim ogniu zajęło mi to około 15 minut. Na sam koniec dodajemy pokrojone w drobną kosteczkę tofu.

Lepienie blinów jest w miarę łatwe. Bierzemy tyle ciasta, żeby zrobić placek wielkości wnętrza dłoni, kładziemy na nim łyżkę farszu i przykrywamy drugim  - zlepiając rogi i uklepując całość na w miarę płaski placek. Smażymy na rozgrzanym oleju aż zrumienią się z obu stron. Z podanej proporcji wyszło mi 8 całkiem sporych blinów. 

bliny_zmudzkie2

 

bliny_zmudzkie1

 

Smacznego - Skanaus!

 

 

 

© Pietruszka i koperek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci